Artykuły
Film animowany
Animacja kojarzy się dziś z nazwiskiem Disneya. Kiedyś ktoś wpadł na pomysł aby Walt Disney został burmistrzem Los Angeles. On zaś odparł „Po co miałbym zabiegać o stanowisko burmistrza skoro już jestem królem?”. Przesadził trochę, ale niewiele. To on bowiem darował światu film animowany, stwarzając nieświadomie jeden z najbardziej ekscytujących kierunków dwudziestowiecznej kultury.Popyt jaki zapoczątkował Disney w swoich kolorowych kreskówkach sprawił, że w jego ślady poszli inni twórcy. Burt Gillet stworzył takie filmy jak „Tęczowa parada” oraz serię „Merrie Melodies”. Wytwórnia Paramount nosiła się z zamiarem stworzenia czegoś na styl „Królewny Śnieżki”, wzruszającej baśni, podbijającej serca widzów. Rozważano wyprodukowanie „Piotrusia Pana”, „Niebieskiej Syrenki” a nawet „Małej Syrenki”. W ostateczności zdecydowali się na „Podróże Guliwera”. Niestety premiera nie przyniosła oczekiwanych zysków, a Paramount zawiesił swoją działalność na ten czas.